2026.02.06 - Męski kulig na Mazurach
W zimowym sezonie też organizujemy męskie wyjazdy. Dzięki pogodzie - saniami :-). Wynajęty dom + dom kumpla i 15 chłopa miało gdzie spać i imprezować. W piątkowy wieczór mieliśmy sobie wiele do powiedzenia. Wiadomo - cały sezon przed nami. Nie wiadomo kiedy nastała północ i poszliśmy lulu. Nie te lata na siedzenie do rana ;-) Po wspólnie przygotowanym przez siebie i zjedzonym śniadanku - spacerek dla zdrowia. Trochę ryzyka - bo weszliśmy na jezioro, gdzie sporo było wędkarzy... Przećwiczyliśmy wkręcanie się w lód, sprawdziliśmy smak białego płynu na mrozie i około 15:00 taryfami podjechaliśmy do Gałkowa na kulig. Dwa wozy na płozach i kilka podczepionych sanek. Wcześniej jednak przy ognisku wzmocniliśmy sie przywiezionymi kiełbaskami i nalewkami. Czy koniom było przez to lżej ? Nic nie mówiły - ciagnęły żwawo. Po godzinie zawitaliśmy do Gałkowskiej restauracji Potocki Gałkowo ( akurat było trochę ludzi z TVN), gdzie spałaszowaliśmy pyszne obiadki. Furorę zrobił kotelt schabowy "Olbrzym" na cały talerz :-). Do siebie tzn. do Wygryn wróciliśmy ok.18:00 już nieźle na...jedzeni i napici :-) Wspólny wieczór już na spokojnie, dokańczaliśmy zapasy... W niedzielę - śniadanko i do domu. W gronie kumpli - nie ważne kiedy, nie ważne dokąd. Razem !








PL
DE
EN 


























































