Ułatwienia dostępu
Przejdź do głównej treści

logocolours200 czaszka WChP2020net           
 "... Od kołyski aż po grób, tylko Harley, jeden Klub..."

Centrum Pomocy

Wygląda na to, że nie udało nam się znaleźć żadnych elementów zawierających

2025.04.26 - Wyprawa do Iranu

piotrsmolaga

          Iran 26.04–17.05.2025


           Wyruszyłem w podróż z grupą 30 pasjonatów motocykli, zorganizowaną przez Stowarzyszenie Kocham Polskę.
Wyprawa przez Czechy, Węgry, Serbię, Bułgarię i Turcję i by dotrzeć do celu. łącznie zrobiliśmy ok.12 000 km, z czego ok 2600 po Iranie.
W naszą podróż wpisana była przygoda i chęć odkrywania nieznanych szlaków, gdzie jest ślad naszej martylologii. Chcieliśmy tą wyprawą podziękować mieszkańcom Iranu za pomoc i przyjęcie naszych 120000 obywateli w 1942 roku .
Przed wyjazdem słyszałem i czytałem opinie, że Irańczycy na pewno nie wpuszczą przez granicę Harleya i nie wolno mieć żadnych produktów amerykańskich, jak np Iphone.
Jakim zdziwieniem było, kiedy na granicy nikt nie zwracał uwagi na amerykański motocykl, a po przekroczeniu granicy większość mieszkanek Iranu robiła sobie zdjęcia swoimi iphonami właśnie z moim Harleyem. Kobiety bardzo uśmiechnięte, robiące z nami zdjęcia, czuły się bardzo swobodnie - niektóre z kolczykami w nosie czy tatuażami burzyły mój obraz bardzo sztywnego, zamkniętego kraju. Byliśmy także na zlocie zabytkowych pojazdów, gdzie głównie były pojazdy z USA. Wszędzie witali nas irańscy motocykliści- niektórzy z gadżetami amerykańskich Harleyowców .
Irańscy motocykliści patrzyli z wielkim zainteresowaniem na nasze motocykle o dużej pojemności, gdyż w Iranie nie można posiadać motocykla o większej pojemności niż 250cm i pewnie stąd zakaz jazdy motocyklami po Irańskich autostradach. My nie respektowaliśmy tego zakazu - może dzięki przyjacielskiej atmosferze i pomocy miejscowych motocyklistów policja nas nie zatrzymywała, a wręcz pomagała i przeprowadzała eskortując przez najbardziej zatłoczone miejsca w Teheranie czy Isfahanie..

Moim towarzyszem był mój niezawodny Harley Davidson Road Glide z roku 2019 – maszyna, która sprawdziła się w każdych warunkach, oferując wyjątkowy komfort i wielką przyjemność podróży.
W wielu miastach Włodarze witali nas kwiatami - głównie czerwoną różą, gdyż jak twierdzili, taka jest tam tradycja. Słyszałem, jak lokalni mieszkańcy pytali z jakiego kraju przyjechaliśmy. Wszyscy miejscowi odpowiadali, że z Lechistanu- tak tam nazywają Polskę. I często nas poprawiali, że są Persami.
Jadąc do Iranu byliśmy podzieleni na 10. osobowe grupki. W Iranie nie można kupić alkoholu (nawet piwa), a więc mieliśmy detoks. Alkohol można kupić w dzielnicach ormiańskich od Rosjan .
Paliwo najtańsze na świecie - za cały zbiornik paliwa płaciłem ok 1 euro. Hotele na bardzo wysokim poziomie w cenie 10-20 euro za pokój 2 osobowy.
Podczas naszej podróży przejechaliśmy malowniczymi górskimi drogami. W podróży do Panhlawi - obecnie Bandar-e Anzali - miejscowości portowej, gdzie w 1942 przypływały statki z Polakami z Syberii. Tam tworzono pierwsze miejsca schronienia. Nastepnie Teheran i dalej Isfahan, Zandżar Bazagran, Trabiz.
Mieliśmy momentami bardzo trudne warunki pogodowe. W górach bywały ulewy i szybko robiło się ciemno, a drogi były dziurawe i blisko przepaści.
Podziwialiśmy bajkowe krajobrazy ( można było podziwiać zarówno piękno natury, jak i ślady starożytnej historii Persji). Przejeżdżając przez różne regiony, mieliśmy okazję spotkać różnych ludzi. Zapominając o odległościach, dzieliliśmy z nimi nasze pasje i opowieści. Wszyscy uczestnicy III Rajdu Pamięci Armii gen. Andersa, podążali śladami historii, odkrywając miejsca, które miały niezwykłe znaczenie dla polskiego dziedzictwa.
W Iranie zadziwiająco łatwo nawiązywaliśmy relacje z mieszkańcami. Nie raz widziałem, jak kobiety z uśmiechem siadały na naszych motocyklach, pozując do zdjęć.
Podczas wyprawy odwiedziliśmy polskie cmentarze, na których oddaliśmy hołd naszym przodkom. Wzruszające chwile, kiedy stawialiśmy znicze i składaliśmy kwiaty, przypominały mi, że każde miejsce nosi swoją historię. Sunęliśmy przez pustynne trasy, często w deszczu i chłodzie ( często przemierzaliśmy góry na wysokości ok 3000 m )
Waluta Rial Iranski i Toman (10000Riali). 10 euro to 15mln Riali, także po wymianie waluty szybko stajesz się milionerem. Aha, obiad w restauracji ok 20 zł :-)