2012.04.28 - Bieszczady w pigułce
Tego roku Bieszczady ukazały nam się w pełnej krasie. Słońce, letnie temperatury ( 30*C ) i najpiękniejsze odcienie zieleni, rozkwitłe kaczeńce, mniszki, żółte rzepakowe kobierce, zapachy...pieściły nasze zmysły. Dopełnieniem były smaki: bieszczadzkiego pstrąga, dziczyzny, owczych serów, konfitur...- dla każdego coś dobrego :)
Bieszczadzkie drogi - raz dobre, raz dziurawe - przemierzyliśmy wszerz i wzdłuż, zahaczając o rezerwat żubrów, muzeum przyrodniczo-łowieckie i obowiązkowo o zaporę w Solinie.
Jeden wieczór spędziliśmy z ekipą gdańskiego Chapteru na wozach traperskich i przy ognisku. Było też biesiadowanie przy muzyce i śpiewie Bieszczadzkiego Zakapiora, tańce, hulanki...
No i to, co najważniejsze w naszym Chapterze : jazda, jazda. Jazda na harleykach w miłym towarzystwie koleżanek i kolegów w pięknym plenerze.
Czwartego dnia, w nieco zmienionym składzie, ruszyliśmy na Ukrainę do Lwowa. Achhh ten piękny Lwów ! Jego uroki, zabytki, trochę naszej historii, smaczne jedzonko, słodkie desery i śliczne dziewczęta - tak pięknie, że co niektórzy koledzy zaplanowali zakup nieruchomości w tym mieście; :-)
Zapraszamy za rok!
Kruszynka i Darek








PL
DE
EN 



































































































