Ułatwienia dostępu
Przejdź do głównej treści

logocolours200 czaszka WChP2020net           
 "... Od kołyski aż po grób, tylko Harley, jeden Klub..."

Centrum Pomocy

Wygląda na to, że nie udało nam się znaleźć żadnych elementów zawierających

2016.02.19 - 4. Pancerni i pies - impreza H-DC Latvia

"Czterej pancerni pies" to serial na którym prawie wszyscy się wychowali. Okazało się, że nie tylko w Polsce, ale również w byłym "bloku wschodnim". Na pomysł zorganizowania imprezy pod tym tytułem  wpadł łotewski klub. Spotkanie odbyło się w Daugavpils (wcześniej - Dyneburg), skądinąd z mocnymi, polskimi korzeniami. Ze względu na porę roku i odległość postanowliśmy piątkową trasę pokonać samolotem do Rygi ( 1.5h) i stamtąd busem (3h).  Piątkowa impreza odbyła się na ostatnim piętrze hotelu, w którym mieszkaliśmy. Była część oficjalna, muzyka, a w tle wyświetlany był ulubiony serial wojenny :-). Był więc to czas wzajemnej integracji klubów z Polski ( oprócz nas byli Koledzy z Brothers H-DC i Scorpions), Rosji, Białorusi, Estonii i oczywiscie z Łotwy. My skorzystaliśmy z okazji i zaprosiliśmy na naszą rocznicową imprezę, którą organizujemy w kwietniu na Mazurach.
Następnego dnia po śniadaniu zapakowaliśmy się do podstawionych dwóch autokarów i pojachaliśmy poza miasto. Najperw zwiedziliśmy prywatne mini-muzeum sprzętu bojowego z II wojny światowej, a potem pojechalismy na miejsce głównego punktu programu - poligon. Tam czekał na nas zastawiony jedzeniem  i napitkami stół. Zaczęły się też przejażdżki  czołgiem T4 "Rudy 102" oraz BWP. W międzyczasie odbyły się małe zawody mini-sumo. Śmiechu było co nie miara, patrząc na przewracających się kolegów :-). Na koniec  czołg i transporter zmiażdżyły przygotowane do tego celu stare audi. Do hotelu wróciliśmy około 17:00 mocno "ubawieni". Trochę odpoczynku i rozmów w podgrupach i kolejny wieczór. Tym razem w mieście - w dyskotece Queen oraz innych lokalach ;-) W niedzielę przed 12:00 zapakowaliśmy się z powrotem w busika,  w drogę na lotnisko do Rygi. Na Okęciu szczęśliwie wylądowaliśmy  po 19:00. To był na prawdę super wyjazd dla facetów - lotniczo-busikowy. Podziękowania dla kolegów z Łotwy za dobry pomysł i organizację.
p.s.
Po powrocie długo dochodziliśmy do siebie ...   ;-)

Lot i dojazd