Identificarse

Login

Usuario
Password *
Recordarme

2011.04.03 - Weekendowy Kazimierz

Niedziela  - słoneczko, ciepło i przyjemnie. Postanowiliśmy wybrać się na krótki rekonesans do Kazimierza via Janowiec. O 9:00 spotkanie na stacji w Górze Kalwarii, zapuściliśmy silniczki i do przodu. Kilometry mijały miło, przyjemnie aż dotarliśmy do Janowca. Podjeżdżamy pod "Janowiec Ferry", a tu lipa. Liny brak, promu brak, a my patrzymy na drugi brzeg, na którym stali podobnie jak my, motocykliści czekający na nieczynny prom. Ale co tam, niezrażeni sytuacją ruszyliśmy do Kazimierza Dolnego przez Puławy. Trasa pusta i spokojna. Po przybyciu do Kazimierza Dolnego wynagrodziliśmy sobie trudy promowych przepraw wspaniałym tatarem i miłą pogawędką z obsługą restauracji, przy okresowym aplauzie części sali. Po posileniu się - jeszcze wyprawa na wzgórze przy cmentarzu, co by popatrzeć na wszystko z góry. Potem droga powrotna. Z powrotem mieliśmy mała przygodę, gdyż urwał mi się maszt z naszą klubowa flagą. Na szczęście chłopaki jadący za mną zatamowali cały ruch i z wszelkimi honorami ocalili barwy klubowe przed zbezczeszczeniem przez jadące drogą puszki. Flagę odzyskałem, śruba mocująca do wymiany - na Biograd będzie gotowe. No i muszę im to sowicie wynagrodzić, tj. przy najbliższej okazji umówiliśmy się na dokonanie kilku przelewów(gardowa sprawa)

Generalnie wyprawa udana, atmosfera jak zwykle na pięć, jedyny mankament to bolące lewe dłonie - tyle było motorków na drodze i pozdrowień, że ciągle rączka pracowała.

                                                                                                                     RADEK